Strona główna Fake News Czy kształt chmur jest dowodem na broń pogodową? Sprawdzamy

Czy kształt chmur jest dowodem na broń pogodową? Sprawdzamy

Faliste chmury nie są naturalnym zjawiskiem, a elementem nikczemnego planu sterowania atmosferą i ludzkimi emocjami – tak wynika z popularnych wpisów w mediach społecznościowych. Sprawdzamy, co na ten temat mówi nauka.

w tle niebo, zrzut ekranu z Facebooka

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Czy kształt chmur jest dowodem na broń pogodową? Sprawdzamy

Faliste chmury nie są naturalnym zjawiskiem, a elementem nikczemnego planu sterowania atmosferą i ludzkimi emocjami – tak wynika z popularnych wpisów w mediach społecznościowych. Sprawdzamy, co na ten temat mówi nauka.

Analiza w pigułce

  • W mediach społecznościowych dużą popularność zdobyły wpisy (1, 2) przedstawiające rzekomy „system modulacji atmosfery”. W postach (1, 2) przeczytamy, że faliste chmury nie są naturalnym zjawiskiem atmosferycznym, ale dowodem na ludzką ingerencję. Opisywany spisek ma dotyczyć m.in. rozsiewania związków baru i glinu, oraz wykorzystania placówek badania jonosfery HAARP, EISCATSuperDARN.
  • Chmury widoczne w załączonych postach (1, 2) to altocumulus undulatus. Ich charakterystyczny falisty kształt jest wynikiem naturalnych procesów, a nie – broni pogodowej (1, 2). Badania naukowe wykluczyły możliwość nadmiernego stężenia metali ciężkich, w tym glinu i baru, w smugach na niebie.
  • HAARP i podobne placówki nie są w stanie kontrolować pogody oraz nie mają wpływu na zmiany atmosferyczne – w tym na zachmurzenie (1, 2, 3).

Broń pogodowa i chemtrails są częstymi wątkami teorii spiskowych (1, 2, 3). Niedawno opisywaliśmy fałszywe doniesienia, według których chłodna i deszczowa pogoda tegorocznego latem wynikała z celowego rozsiewania smug kondensacyjnych i manipulacji jonosferą.

Tym razem na Facebooku dużą popularność zdobyły posty (1, 2) opisujące „system modulacji atmosfery”. Jak przeczytamy we wpisach (1, 2), faliste chmury rzekomo nie są naturalnym zjawiskiem atmosferycznym, ale dowodem na ludzką ingerencję w przyrodę w celu „kontroli świadomości” i manipulacji pogodą.

Zrzut ekranu wpisu z Facebooka. Elementy interfejsu platformy i podpis, na dole zdjęcia przedstawiające faliste chmury.

Źródło: Facebook, 25.09.2025

Wpisy (1, 2) zdobyły sporą popularność – jeden z nich otrzymał ponad 7 tys. reakcji, a udostępniło go ponad 2 tys. użytkowników. Pod postem zamieszczono ponad 2,5 tys. komentarzy, a treść części z nich wskazuje na to, że ich autorzy uwierzyli w podawaną informację [pisownia oryginalna]: „Bardzo mało ludzi patrzy w niebo. Jakby im kto zabronił. A co dopiero myśleć”, „Wreszcie ktoś pisze prawdę bo jeszcze są barany co mówią że to piękny altocumulus i się zachwycają zjawiskami natury”.

Jak formują się chmury faliste?

Chmury, które widzimy na zdjęciach załączonych do wpisów (1, 2), to altocumulus undulatus. Ich charakterystyczny falisty kształt jest wynikiem naturalnych procesów, a nie – broni pogodowej.

Formują się one z innych rodzajów chmur w warunkach, gdy prędkość wiatru wzrasta wraz z wysokością, co może prowadzić do falowania wznoszącego się i opadającego powietrza. Linie tych chmur biegną prostopadle do kierunku przepływu powietrza i mają tendencję do tworzenia bardziej ciągłych pasów w porównaniu ze zwartymi szeregami pojedynczych kłębiastych chmur.

Ludzkie działanie rzeczywiście wpływa na formowanie się chmur – nie jest to jednak celowe i bezpośrednie manipulowanie pogodą. To efekt zmian klimatycznych, m.in. wpływu ocieplania się klimatu na poziom wilgoci w atmosferze.

Glin i bar w atmosferze

We wpisach (1, 2) przeczytamy, że widoczne na zdjęciach chmury zawierają glin i bar. Podobne teorie pojawiały się już w omawianych przez nas treściach (1, 2). Jak opisywaliśmy, nie ma dowodów na to, że smugi na niebie zawierają nadmiarowe ilości metali ciężkich.

Możemy o tym przeczytać w odpowiedzi, której udzieliła Komisja Europejska na interpelację dotyczącą teorii o chemtrails i zawartości metali ciężkich w atmosferze:

„Dostępne dowody naukowe wskazują, że emisje ze statków powietrznych nie są znaczącym źródłem metali ciężkich w atmosferze ani w środowisku. Chociaż kilka metali ciężkich z innych źródeł jest emitowanych do atmosfery, bezpośrednie wdychanie metali ciężkich stanowi nieznaczny ułamek całkowitego narażenia ludzi na te zanieczyszczenia”.

W 2016 roku grupie 28 naukowców wysłano wyniki trzech analiz mających stwierdzać ponadmiarowe stężenie m.in. glinu i baru w smugach kondensacyjnych. Żaden z rezultatów badań nie został uznany przez większość naukowców za dowód na celowe rozsiewanie tych substancji.

HAARP jako broń pogodowa – to stara teoria spiskowa

We wpisach (1, 2) znajdziemy również wzmiankę, że elementem spisku jest wykorzystanie stacji badania jonosfery HAARP, EISCATSuperDARN oraz m.in. sieci satelitarnej Starlink.

HAARP (High-frequency Active Auroral Research Program) to stacja badawcza na Alasce, która wielokrotnie była tematem opisywanych przez nas fałszywych treści i spisków (1, 2, 3). Żadna z tych placówek nie jest w stanie manipulować pogodą (1, 2, 3, 4).

Instrumenty HAARP oddziałują na jonosferę: punktowo ją podgrzewają, w ramach badań nad wpływem promieniowania słonecznego. Efekty podgrzewania badanej części jonosfery znikają w przedziale czasowym od sekundy do 10 minut. Norweska stacja EISCAT działa na podobnej zasadzie, a kanadyjska SuperDARN ma jedynie możliwość monitorowania.

Jonosfera rozpoczyna się na wysokości ok. 80 km nad ziemią, a kończy na wysokości powyżej 640 km. Główną przestrzenią kształtowania się procesów pogodowych jest troposfera, która sięga maksymalnie do wysokości 18 km nad powierzchnią ziemi.

Podkreślamy jeszcze raz: HAARP i podobne placówki nie mają żadnego wpływu na zmiany pogodowe, w tym na zachmurzenie.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!