Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Polskie agregaty na ukraińskim OLX. To nie dary ze zbiórki
Polka na Bałkanach i kilka innych osób przekonują, że polskie agregaty, które trafiły do Kijowa w ramach pomocy, Ukraińcy sprzedają na OLX. Sprawdziliśmy – to fałsz.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Polskie agregaty na ukraińskim OLX. To nie dary ze zbiórki
Polka na Bałkanach i kilka innych osób przekonują, że polskie agregaty, które trafiły do Kijowa w ramach pomocy, Ukraińcy sprzedają na OLX. Sprawdziliśmy – to fałsz.
ANALIZA W PIGUŁCE
- W serwisach społecznościowych różne konta zwracają uwagę na ogłoszenie zamieszczone w ukraińskiej wersji serwisu OLX. Dotyczy ono agregatu polskiej firmy Fogo. Autorzy wpisów przekonują, że sprzęt trafił do Ukrainy w ramach akcji „Ciepło z Polski dla Kijowa”.
- Zbiórka agregatów trwa od 16 stycznia 2026 roku, a pierwsze egzemplarze trafiły do Kijowa 26 stycznia. Na zdjęciu tabliczki znamionowej agregatu z oferty na OLX widać jego numer seryjny i rok produkcji – 2024. Firma Fogo przekazała nam, że w 2024 roku ten konkretny egzemplarz sprzedała swojemu dystrybutorowi w Ukrainie.
- W internecie można znaleźć także różne kompilacje innych ofert sprzedaży polskich agregatów na ukraińskim OLX. Są to oferty sprzed 26 stycznia, dotyczące w wielu przypadkach modeli agregatów, których nie przekazywano w ramach ostatniej akcji pomocowej.
W Kijowie w połowie stycznia temperatura w najcieplejszych momentach dnia nie przekraczała -5°C. W najzimniejszych spadała do -16°C. W tym czasie rosyjskie wojska intensywnie atakowały zaplecze energetyczne miasta i jego okolic. Pociski trafiały w elektrownie cieplne i miejskie kotłownie.
Od 16 stycznia Fundacja „Stand with Ukraine” prowadzi zbiórkę pod nazwą „Ciepło z Polski dla Kijowa”. Jej celem jest zakup jak największej liczby generatorów prądu i stacji zasilających. 26 stycznia odbyło się oficjalne przekazanie pierwszych generatorów przemysłowych polskiej marki Fogo. Przyjęła je Kijowska Miejska Administracja Państwowa. W wydarzeniu wzięli udział Witalij Kliczko – mer Kijowa i Piotr Łukasiewicz – charge d’affaires Polski w Kijowie.
„Polskie agregaty już do kupienia na ukraińskim OLX” – ogłosiła dzień później na Facebooku Liliana Wiadrowska, członek Ruchu Narodowego i lider Konfederacji w Elblągu, prowadząca wideobloga „Polka na Bałkanach”. Nie była to jednak reklama, a próba skompromitowania polskiej pomocy dla Ukrainy. „Mają rozmach banderowcy” – skomentowała Wiadrowska i dodała, że w ramach zbiórki „Ciepło z Polski dla Kijowa” zebrano blisko 10 mln zł.
Jej wpis zdobył blisko 20 tys. reakcji i ponad 6 tys. udostępnień. Wśród ponad 6 tys. komentarzy największą popularność zdobywały te, które podważały sens pomagania Ukraińcom. Różne konta pisały [pisownia oryginalna]: „Kto by się spodziewał? Tylko idioci wpłacali pieniądze na ukraińców”, „To samo było z karetkami oddawanymi na front…”, „Hahaha to było do przewidzenia!!!”.
Agregaty ze zbiórki trafiły na OLX? Sprawdzamy
Do swojego wpisu Wiadrowska dołączyła zrzut ekranu z ukraińskiej wersji serwisu OLX. Widzimy tam ofertę agregatu na olej napędowy (diesla) polskiej marki Fogo. Sprawdziliśmy – takie ogłoszenie rzeczywiście pojawiło się w OLX, dokładnie 27 stycznia, a więc dzień po tym, gdy pierwsze generatory ze zbiórki przekazano władzom Kijowa.
W ogłoszeniu możemy przeczytać, że sprzęt został wyprodukowany w 2024 roku, co potwierdza również widoczna na jednym ze zdjęć tabliczka znamionowa. Generator przepracował 450 motogodzin i przeszedł przegląd po 100 motogodzinach w grudniu 2025 roku, a więc miesiąc przed uruchomieniem zbiórki.
Zadzwoniliśmy pod numer telefonu podany przy ogłoszeniu. Osoba, z którą rozmawialiśmy, wyjaśniła, że kupiła ten generator w 2024 roku. Obecnie sprzedaje go, ponieważ potrzebuje pieniędzy na mocniejszy sprzęt.
Skontaktowaliśmy się również z firmą Fogo i zapytaliśmy o numer seryjny widoczny na tabliczce znamionowej. Polski producent przekazał, że ten konkretny egzemplarz w 2024 roku sprzedano dystrybutorowi w Ukrainie:
„Agregat widoczny na jednym ze zdjęć nie pochodzi z ostatniej dostawy realizowanej w ramach akcji »Ciepło z Polski dla Kijowa«. Na zdjęciu tabliczki znamionowej widoczny jest numer seryjny. Agregat o tym numerze został wyprodukowany i sprzedany w 2024 roku do naszego dystrybutora na Ukrainie”.
Agregaty firmy Fogo sprzedawane do Ukrainy od lat
Agregaty Fogo od dawna trafiają do Ukrainy – nie tylko w ramach akcji pomocowych (np. 1, 2, 3), lecz także w ramach sprzedaży. W wiadomości do nas firma podkreśliła, że od ponad 15 lat współpracuje w Ukrainie z partnerami handlowymi, w tym z dystrybutorem wyłącznym, z którym nie jest powiązana kapitałowo.
Nie ma więc w tym nic dziwnego, że produkty firmy Fogo są obecne na rynku ukraińskim czy sprzedawane poprzez oferty na OLX. Wiele takich ogłoszeń pojawiło się jeszcze przed dostarczeniem do Kijowa pierwszych agregatów zakupionych za pieniądze ze zbiórki, a nawet przed jej uruchomieniem. Widzimy ogłoszenia przykładowo z 6 stycznia, 9 stycznia i 11 stycznia.
Fundacja nie przekazała takiego modelu agregatu
Zwróciliśmy się do Fundacji „Stand with Ukraine”, by dowiedzieć się, jakie dokładnie modele generatorów trafiły do Ukrainy. Ustaliliśmy, że 26 stycznia w ramach pierwszej dostawy do Kijowa przekazano następujące modele:
- F 12000 iSG – 108 sztuk (widoczne na jednym ze zdjęć fundacji),
- FV 20000 TE i TRE – 20 sztuk,
- FD 600 (diesel) – 1 sztuka (widoczny na innym zdjęciu),
- FD 80 (diesel) – 1 sztuka (widoczny na zdjęciu Ambasady RP w Kijowie).
Agregat wystawiony na OLX to z kolei model FD 300. Fundacja nie przekazała ani jednego generatora tego typu.
Sprawdzamy inne ogłoszenia
Nie tylko Liliana Wiadrowska wykorzystuje fakt, że na OLX znajdują się oferty generatorów, do przekonywania, że pomoc dla Ukrainy jest bez sensu. Na tę samą ofertę zwrócił uwagę we wpisie na Facebooku Adar Blumenstein – postać wykreowana przez aktora amatora, sympatyka Konfederacji, publikującego m.in. antyukraińskie teorie spiskowe (np. 1, 2, 3).
Kompilację takich ofert opublikował w serwisie X profil Ekonomat, o którym nieraz pisaliśmy, że szerzy antyukraińską dezinformację. Jego doniesieniami na Facebooku podzielił się profil Portal Warszawski.
Jako dowód na to, że generatory zakupione za pieniądze ze zbiórki trafiły potem na OLX, Ekonomat wskazał ogłoszenia opublikowane 24 i 25 stycznia. Przypomnijmy więc, że pierwsze agregaty trafiły do Kijowa 26 stycznia.
Ogłoszenia, na które zwrócił uwagę Ekonomat, mają też rzekomo dotyczyć tych samych modeli agregatów, które trafiły do Kijowa. To nieprawda – w ogłoszeniach widać modele FD 20, FD 60, FV 11001 i jeden o mocy 240 kW, czyli żadne z tych, które zakupiono w ramach ostatniej zbiórki.
Jak fundacja ogranicza ryzyko nadużyć?
Zapytaliśmy Fundację „Stand with Ukraine”, co robi, aby obdarowane osoby i instytucje nie handlowały agregatami dostarczanymi w ramach akcji pomocowych. W odpowiedzi możemy przeczytać, że przekazanie sprzętu odbywa się na podstawie umowy darowizny, w której znajdują się zabezpieczające klauzule.
„Darczyńca (Fundacja) zastrzega sobie prawo do kontroli należytego wykorzystania przedmiotu darowizny zgodnie z jego przeznaczeniem, w dowolnym czasie. Kontrola może obejmować zarówno wizyty kontrolne u odbiorcy końcowego (w tym przez wskazanego przedstawiciela lub koordynatora), jak i weryfikację zdalną, np. poprzez dokumentację fotograficzną, nagrania wideo, skany dokumentów czy inne materiały potwierdzające posiadanie oraz sposób użytkowania sprzętu”.
Fundacja dodaje, że taki mechanizm ma sprawiać, że ryzyko nadużyć będzie ograniczone do minimum, a sprzęt faktycznie będzie wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem, czyli dla wsparcia infrastruktury krytycznej.
Nie pierwszy raz aukcje z OLX służą do podważania sensu pomocy dla Ukrainy
Wśród wpisów na Facebooku łączących agregaty zakupione w ramach zbiórki „Ciepło z Polski dla Kijowa” z aukcjami na OLX znajdziemy też uwagi Krzysztofa „Atora” Woźniaka, znanego nam z publikowania fałszywych informacji na temat Ukrainy (np. 1, 2, 3). Tym razem zadał on jedynie pytanie, dlaczego Fundacja „Stand with Ukraine” nie kupi generatorów na ukraińskim OLX.
W sprawie wypowiedział się także Włodzimierz Skalik, poseł Konfederacji Korony Polskiej, który również kilkukrotnie powielał antyukraińskie, fałszywe treści (np. 1, 2, 3). Początkowo ograniczył się do nieweryfikowalnej prognozy, że sprzęt zakupiony za pieniądze ze zbiórki trafi do wojska, a następnie na OLX. Potem jednak opublikował kompilację ogłoszeń, podobną do tej zamieszczonej na profilu Ekonomat – znalazło się w niej również ogłoszenie, które szczegółowo opisywaliśmy na początku tekstu.
To nie pierwszy raz, gdy osoby sceptyczne wobec pomocy Ukrainie próbują podważyć jej sens poprzez wskazywanie różnych aukcji na OLX. W przeszłości opisaliśmy przypadek karetki, która miała trafić do Ukrainy jako dar od Polaków, a potem rzekomo wystawiono ją na sprzedaż. Jak się okazało, auto zakupił prywatny ukraiński przedsiębiorca i po jakimś czasie postanowił je odsprzedać.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter




