Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Kolejne zdjęcie wyjęte z kontekstu. To Teheran, a nie Tel Awiw
„Tel Awiw! Widok zza okna!” – brzmi podpis fotografii opublikowanej na Facebooku. Czy aby na pewno zbombardowano jedno z największych miast Izraela? Jak się okazuje, zdjęcie pochodzi z innego kraju.
Fot. Pixabay / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Kolejne zdjęcie wyjęte z kontekstu. To Teheran, a nie Tel Awiw
„Tel Awiw! Widok zza okna!” – brzmi podpis fotografii opublikowanej na Facebooku. Czy aby na pewno zbombardowano jedno z największych miast Izraela? Jak się okazuje, zdjęcie pochodzi z innego kraju.
ANALIZA W PIGUŁCE
Podczas współczesnych wojen działania dezinformacyjne w sieci są jedną z taktyk służących realizacji celów strategicznych. Jednym z konfliktów trwających obecnie jest wojna na Bliskim Wschodzie – już niejednokrotnie opisywaliśmy materiały wygenerowane przez AI, przedstawiające rzekomo wybuchy i ataki, czy nieprawdziwe doniesienia o śmierci premiera Izraela Benjamina Netanjahu.
Tym razem naszą uwagę zwróciła fotografia opublikowana na Facebooku, która rzekomo ukazuje irański atak na jedno z największych miast Izraela – Tel Awiw. Zdjęcie udostępniono na facebookowym profilu Wideoprezentacje, gdzie już wcześniej pojawiały się fałszywe treści o różnej tematyce (1, 2, 3). Opis posta brzmi [pisownia oryginalna]: „Tel Awiw! Widok zza okna!”.
Jeden z postów w krótkim czasie zdobył ponad 9,3 tys. polubień i udostępniono go 331 razy. Wśród ponad 2,4 tys. komentarzy odnajdujemy takie treści, które wskazują na to, że ich autorzy uwierzyli w tę narrację [pisownia oryginalna]: „Sylwester w marcu”, czy „Cywile nie winni, ale co zrobili w Gazie to wszyscy wiedzą. Ten kraj sam sobie ukręcił bicza, oby zapłacili za swoje zbrodnie”.
Źródła wskazują, że to atak Izraela na Iran, a nie na odwrót
Dzięki funkcji wstecznego wyszukiwania obrazem udało nam się odnaleźć kilka grafik do złudzenia przypominających tę, którą udostępniono na Facebooku (1, 2, 3). Przykładowo: portal Defence24 zamieścił tę samą fotografię w swoim tekście o ataku na amerykańskie centrum w Bagdadzie. Jak się okazuje, to także nie jest prawdziwy kontekst tego zdjęcia.
Jedna z niemal identycznych grafik jest własnością agencji prasowej Reuters. Do zdjęcia dołączono podpis: „Po izraelskich atakach na Iran widać płomienie unoszące się nad bazą paliwową w dzielnicy Shahran w Teheranie, Iran, 15 czerwca 2025 r.”. Więcej zdjęć agencji Reutersa z tego zdarzenia można odnaleźć tutaj. Potwierdzeniem tej informacji są także inne publikacje, w których użyto podobnych ujęć (1, 2, 3).
Zdjęcie nie pokazuje więc Izraela ani Iraku – to Iran. Doniesienia o czerwcowym ataku na składy paliwowe w Iranie były szeroko komentowane przez media na całym świecie (1, 2, 3).
Uważaj na zmanipulowane treści
To nie pierwszy raz, gdy Tel Awiw przedstawiono jako zniszczone miasto. Przykładowo w tym miesiącu opisywaliśmy stare nagranie, które opublikowano w zmienionym kontekście i przedstawiono jako obecny obraz stolicy Izraela. Weryfikowaliśmy także film oraz grafikę wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji, które miały rzekomo przedstawiać Tel Awiw po atakach Iranu.
W czasie konfliktów zbrojnych pojawia się sporo zmanipulowanych materiałów (1, 2, 3). Zalecamy, by być ostrożnym podczas przeglądania treści, szczególnie tych, które mogą wywołać silne emocje – mają one wpływ na to, jak odbieramy daną informację.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



